| |
| Download Multimedia Sklep Kontakt Linki Księga Gości | |
| Niusy Studio Ekipa Tatuaże Kolczyki Galerie Osiągnięcia W drodze Po godzinach | |
JuniorTo był rok 1996, wakacje i pierwszy tatuaż, który zrobiłem sobie w (podobno) profesjonalnym studiu tatuażu... Wprawdzie studio, jak na tamte czasy, było profesjonalne, ale ja spodziewałem się czegoś więcej... Upadł wyidealizowany przez mnie mit o superludziach, którzy obdarzeni cudownym darem tatuują innych. Pomyślałem sobie wtedy: "Skoro takie typy to robią to ja na pewno też dam radę" i postanowiłem - "Będę dziergał!! ". Pierwszy sprzęt, pokój w mieszkaniu rodziców i koledzy z podwórka, bardziej ode mnie przekonani o tym, że powinienem to robić. Tak to się właśnie zaczęło. Pierwsza dziara, następna i następna... (wtedy to były dziary, do tatuażu w moim dzisiejszym rozumieniu była jeszcze długa droga… Według ówczesnych warszawskich standardów szło to chyba nienajgorzej, bo po pół roku szef warszawskiego "Art-Studio" na Dereniowej zaproponował mi pracę. Byłem trochę wystraszony, bo studio istniało już 2 lata i w tamtych czasach było dosyć znane. Równocześnie z pracą w studiu (1997) rozpocząłem naukę w studium plastycznym w Warszawie. Dwa, naprawde ciężkie, lata: dzienna szkoła i praca na Dereniowej, a do tego jeszcze pielgrzymki do różnych studiów tatuażu (podglądanie, nauka) itp. W 1999 roku skończyłem szkołę i mogłem wreszcie na maxa zająć się tatuowaniem. Spędzałem całe dnie, a czasem nawet i noce w studiu, myślałem wtedy, że o samej technice wiem już wszystko (w rzeczywistości, nie byłem nawet w połowie drogi). Chyba właśnie w tym czasie poznałem Bazyla, tatuażyste z Olsztyna który wtedy tatuował w studiu w Wiedniu i na wielu zagranicznych konwencjach, widział jak tatuuje światowa elita, sam tak pracował. To od niego nauczyłem się najwięcej, okazało się, ze to co mi wydawało się doskonałe, może być jeszcze dużo lepsze. W chwilę później sam zacząłem ruszać się za granicę. Najpierw tylko jako obserwator, potem jako tatuażysta. Wszystko odbywało się lawinowo; patenty, doświadczenia... zmiany. Jakoś w tym czasie poznałem Valdiego no i zwariowałem na punkcie koloru. Od tamtej pory wyjeżdżam coraz więcej, cały czas się uczę, wymieniam doświadczenia z artystami z całego świata, podglądam jak pracują, szukam swoich kierunków i widzę coraz więcej możliwości, widzę, jak dużo sam jeszcze muszę się nauczyć. Wszystko to po to, żeby moi klienci mieli lepsze tatuaże, żeby dziary, które ja robię wyróżniały ich posiadaczy z tłumu, żeby krzyczały i przykuwały wzrok. Tatuuję, rysuję, maluję, zajmuję się body paintingiem, staram się nie ograniczać tylko do jednego kierunku. W każdym z nich mam jeszcze wiele do zrobienia. Rok 2005 przyniósł duże zmiany. Od stycznia nie pracuję już na Dereniowej... Przyszedł czas, na nowy etap w moim życiu. Etap, przed którym tak się broniłem, a który powinien nastąpić dużo wcześniej. Napięta atmosfera, jaka panowała w studiu na Dereniowej, co najmniej od roku, tylko nas utwierdziła w przekonaniu, że dobrze robimy odchodząc... "My" czyli ja i mój Serdeczny Przyjaciel Suchy, bez którego być może nigdy bym się na to nie odważył. Łatwo się mówi, ale wprowadzić słowa w czyn jest znacznie trudniej... ... Nie będę się już więcej rozwijał o tym jak była nasza droga do celu i jaka armia ludzi nam w tym pomogła, niech Wam wystarczy, że w marcu otworzyliśmy studio na Nowym Świecie a od września 2005 naszym miejscem jest ul.Marszałkowska 56. Z resztą, czy to ważne gdzie? Przecież liczą się ludzie, a nie miejsca... p.s. O czym niektórzy zdążyli się już przekonać... Pracowałem w wielu krajach europejskich, w Japonii, Brazylii i Usa. Brałem udział w licznych międzynarodowych konwencjach, na których zdobyłem ponad sto prestiżowych nagród, brałem udział w pracach jury, byłem współorganizatorem międzynarodowej konwencji Tattooshow 2002 w Warszawie i Tattooshow 2003 w Katowicach, jestem współtwórcą projektu „Juniorink Woman”, i autorem wystaw malarskich... w 2009 roku na warszawskiej konwencji tatuażu zostałem wybrany „Najlepszym tatuatorem ostatniego dwudziestolecia w Polsce”... ...i myślę, że na tym jeszcze nie skończę. |
|
|
Niusy
Studio
Ekipa
Tatuaże
Kolczyki
Galerie
Osiągnięcia
W drodze
Po godzinach
Download Multimedia Sklep Kontakt Linki Księga Gości 2005 - 2010 (c) Copyright SenioR. |
|